Przemiany polityczne w Polsce w czasach rządów Wojciecha Jaruzelskiego okazują się znacznie bardziej złożone niż najnowszy przepis na pierogi ruskie. W tych czasach zderzały się wzloty i upadki, intrygi oraz tajemnice, a cała atmosfera tchnęła niepewnością – taki był właśnie stan wojenny. Wprowadzenie stanu wojennego w 1981 r. zmusiło Polskę do zderzenia się z opresyjnym reżimem, który zakończył swoją dominację w 1989 r. Jak więc można wytłumaczyć, że osoba odpowiedzialna za tak dramatyczne wydarzenia stanęła na czele kraju i objęła urząd prezydenta? Otóż życie przypomina różnorodne gry, a w polityce często gramy w szachy taktyczne, gdzie każdy ruch wymaga przemyślenia, a czasami bywa wręcz zaskakujący.
W dniu 19 lipca 1989 r. Jaruzelski został wybrany na pierwszego prezydenta PRL, co miało miejsce w klimacie napięcia i protestów. Co ciekawe, jego wybór nie był jedynie wynikiem głosowania w Zgromadzeniu Narodowym, lecz efektem skomplikowanej operacji politycznej. Opozycja, zwłaszcza osoby z „Solidarności”, znajdowały się pod ogromną presją. Wszyscy doskonale zdawali sobie sprawę, że obecność Jaruzelskiego miała spełnić rolę "kompromisu" pomiędzy władzą a opozycją, jednak, jak to bywa w naukach ścisłych - nie zawsze coś, co z założenia miało przynieść korzyści, kończy się sukcesem. Ostatecznie, głosy wśród posłów przechyliły się na korzyść generała o zaledwie jeden głos. Jeśli takie okoliczności to nie gra o wszystko, to nie wiem, co nią jest!
Kto decydował o wyborze prezydenta?
Interesujący jest fakt, że amerykański ambasador, John Davies, miał swój udział w aranżacji tego politycznego spektaklu. Jego plan wymagał przekonania parlamentarzystów, by nie oddawali głosów na Jaruzelskiego ani nie zgłaszali nieważnych głosów, co mogło otworzyć drogę do uniknięcia kontaktów z reżimem. W polityce również nic nie dzieje się w próżni: z jednej strony istnieje presja ze strony opozycji, z drugiej zaś strach przed możliwością wojny domowej. Z tego skomplikowanego planowania wyłonił się zupełnie niespodziewany scenariusz, w którym generał, obciążony swoim okresem stanu wojennego, nagle staje się „złotym chłopcem” dla zreformowanej Polski. Po jednej stronie znajdują się reformy, a po drugiej – opór społeczny. Cóż, polityka z pewnością nie przypomina zabawy w piaskownicy!

Ostatecznie, po zdobyciu władzy z trudną legitymacją, czyli z mandatem, który mógłby przełamać najlepsze świeżo wybrane hot dogi w Ameryce, Jaruzelski musiał balansować na cienkiej linie pomiędzy reformami a zaspokajaniem rywalizujących interesów. Bez wątpienia miał swoje wpływy, jednak zdawały się one kruchymi jak szkło. Co więcej, mimo intensywnych działań reformatorskich, jego kadencja zakończyła się dość szybko. W 1990 r. ogłosił swoją decyzję o ustąpieniu ze stanowiska, co przypominało skok w dal – z nadzieją, że wyjdzie z tego obronną ręką, choć przynajmniej nie starał się lądować na plecach. W końcu, 22 grudnia 1990 r. przekazał urząd Lechowi Wałęsie, tym samym kończąc swoją polityczną epokę w Polsce. Chociaż wzbudzał wiele kontrowersji,
trudno mu odmówić kluczowego wkładu w drogę do reform
. Kto mógłby pomyśleć, że z chleba można zrobić pierogi, a z generała... prezydenta?
| Data | Wydarzenie | Opis |
|---|---|---|
| 19 lipca 1989 | Wybór Jaruzelskiego na prezydenta PRL | Jaruzelski został wybrany na pierwszego prezydenta PRL w atmosferze napięcia i protestów, zaledwie jednym głosem różnicy. |
| 1981 | Wprowadzenie stanu wojennego | Wprowadzenie stanu wojennego zmusiło Polskę do zderzenia się z opresyjnym reżimem. |
| 1989 | Koniec dominacji reżimu | Ostateczne zakończenie dominacji reżimu w Polsce. |
| 1990 | Decyzja o ustąpieniu ze stanowiska | Jaruzelski ogłosił swoją decyzję o ustąpieniu, kończąc swoją kadencję. |
| 22 grudnia 1990 | Przekazanie urzędu Wałęsie | Jaruzelski przekazał urząd Lechowi Wałęsie, kończąc swoją polityczną epokę w Polsce. |
Warto zwrócić uwagę, że Wojciech Jaruzelski był jedynym przywódcą PRL, który wprowadził reformy rynku i liberalizacji gospodarczej, co miało dalsze przełożenie na transformację Polski w kraju demokratycznym po 1989 roku.
Jaruzelski a stosunki międzynarodowe: Zimna Wojna i relacje z Zachodem

Kiedy gen. Wojciech Jaruzelski objął stanowisko pierwszego prezydenta PRL, można by sądzić, że dokonano klasycznego wyboru "złotego człowieka", który miał za zadanie pełnienie roli "człowieka w mundurze". Ten wybór okazał się jednak zaskakująco kontrowersyjny, szczególnie dla tych, którzy doskonale pamiętali, jak gen. czuwał w czasie stanu wojennego. Mimo to, w obliczu chaosu politycznego, Jaruzelski jako jedyny potrafił przyciągnąć uwagę i poparcie nie tylko komunistycznych elit, ale również części opozycji. Wiele osób wówczas zrezygnowało z dłuższego namysłu, stwierdzając: "No dobra, niech będzie, byleby nie było gorzej!". Tak kształtowała się polityka tamtych czasów – coś w stylu głosowania na 'mniejsze zło', choć czasami trudno było ustalić, co właściwie oznaczało to 'mniejsze'.
Oprócz tego wizyty George'a H.W. Busha i Michaiła Gorbaczowa w Polsce dodatkowo zaostrzały atmosferę chaosu, oddziałując na lokalne rozgrywki. Opozycjoniści w Sejmie, świeżo wybrani, musieli stawić czoła presji ze strony ambasadorów i urzędników, którzy szczególnie stawiali na stabilność. Jaruzelski, jako osoba potencjalnie gwarantująca spokój, a nie "dzikie szaleństwo", skłonił opozycję do zastanowienia, czy może lepiej będzie go wspierać, na wszelki wypadek nie wywołując burzy. Cóż, władza często wykazuje niezwykłe zdolności perswazyjne! Zamiast walczyć, ci opozycjoniści, niezdolni do otwartego buntu, zostali zmuszeni do czuwania, by ich wybór nie przypominał przypadkiem wyborów przeprowadzanych w ZSRR.
Kompleksowy plan i szachy w politycznym teatrze
W międzyczasie pomysł na "superprezydenta" zyskał na popularności w układzie, w którym wszyscy mieli czuć się zadowoleni. Generał miał być gwarantem stabilności, a równocześnie zapewniać najmniejszą namiastkę "demokracji" w obozie władzy. Jednak w tym politycznym teatrze nie istniał bilet obejmujący rzeczywistość, której doświadczali zwykli ludzie. Zatem Jaruzelski, zdobywając prezydenturę jako "jedyny głos", wpadł w pułapkę: miał sporo władzy, ale obawiał się, że wszystko może runąć, nawet w trakcie kolejnej sesji 'głosowania'. Niezły pomysł, prawda? Gra o wysoką stawkę, w której wydawało się, że nikt nie czyni kroku naprzód, chyba że z dodatkowymi armiami i wojskiem na każdą demonstrację!
Końcówka kadencji Jaruzelskiego przypadła na czas wielkich przemian, kiedy jego pozycja w świecie zachodnim coraz bardziej traciła na znaczeniu. Wszystko zaczęło się od drobnych gestów – symboliczne spotkania, zapowiedzi reform, a także wspólne zdjęcia – a zakończyło się na kolejnym odcinku poważnego skandalu politycznego. Kontakt z Mazowieckim i resztą nowego rządu nie przyniósł żadnych zmian; nasz "superprezydent", zamiast wprowadzać reformatorskie dźwignie, odczuwał, że stoi na krawędzi, a w drodze do wyjścia będzie musiał zamknąć drzwi na cztery spusty. W końcu, gdy zbliżył się koniec jego urzędowania w Belwederze, zamknął ten rozdział, a Polska mogła ruszyć dalej, ku nowym wiatrom. Tak to już bywa – w historii zawsze brakuje 'ludzkiej pamięci'.
Na koniec, podsumowując sytuację polityczną tamtych czasów, można wyróżnić kilka kluczowych elementów:
- Wzrost wpływów Jaruzelskiego w obliczu chaosu politycznego.
- Presja ze strony zachodnich urzędników na stabilność w Polsce.
- Pomysł "superprezydenta" jako rozwiązanie dla rozczarowania społeczeństwa.
- Symboliczne gesty i atmosferę zmiany, które jednak nie prowadziły do rzeczywistych reform.
Wyzwania gospodarcze lat 80.: Jak Jaruzelski zmagał się z kryzysem
W latach osiemdziesiątych Polska zmagała się z poważnymi kłopotami gospodarczymi. W chwili, gdy na horyzoncie zjawił się Wojciech Jaruzelski, nowy prezydent, wszyscy zaczęli mieć nadzieję, że znajdzie skuteczny sposób na wprowadzenie kraju na właściwe tory. Mimo że jego droga do władzy prowadziła przez niejedną trudną pieczątkę w postaci stanu wojennego, wielu dostrzegało w nim szansę na ratunek w obliczu kryzysu. Rozpoczęły się reformy mające na celu odbudowę zniszczonej gospodarki, a z każdym miesiącem w ludzkich portfelach coraz bardziej malało, co przypominało fabułę filmu o smudze cienia.
Reformy, które miały uratować Polskę
Jaruzelski dążył do inicjacji zmian, wspierając nowy rząd Tadeusza Mazowieckiego, chociaż wielu wciąż łapało się za głowę. Na pierwszy plan wysuwały się spostrzeżenia nowej ekipy, które dostrzegały, że czasy „realnego socjalizmu” odchodzą w niepamięć. Obiecany pakiet reform miał być swoistym zderzeniem z rzeczywistością, w którym dawne metody pacyfikacji protestów ustąpiły miejsca nowym pomysłom gospodarczym. Powstanie rynków lokalnych oraz spółek działających na zasadach kapitalistycznych zaczęło wzbudzać nadzieje, chociaż i tu napotkano liczne przeszkody. Wielu Polaków, uznając powiedzenie „chcieć to móc,” czekało z otwartymi ramionami na nowe zmiany.
Protesty w sercu Polski
Jednakże w każdej opowieści nie może zabraknąć dramatów. W międzyczasie z różnych stron Polski napłynęły protesty pod hasłem „Jaruzelski, musisz odejść!” Młoda grupa protestujących ujawniła, że w narodowej duszy wciąż kryje się niezgoda na przeszłość. Policja podejmowała próby utrzymania porządku, co niejednokrotnie kończyło się zamachami na demokrację, przypominającymi bardziej sceny z filmu o superbohaterach niż codzienną rzeczywistość. Z tych trudnych chwil zrodził się niespodziewany sojusz między Jaruzelskim a opozycją, który wznosił się ponad podziały, skłaniając wszystkich do zastanowienia się nad tym, co takiego się dzieje.

Ostatecznie, z perspektywy czasu, Jaruzelski stał się kluczową postacią w polskiej transformacji. Choć wspierał swoje rządy twardą ręką, to sam wielokrotnie stawał na czołówce burzy zmian. Gdy w grudniu 1990 roku złożył urząd, wpływ reform, które pozostawił, wciąż pozostawał widoczny. Tak oto kryzys gospodarczy przywiódł do zaskakującej współpracy, której skutki odczuwamy do dziś. Historia rysuje się w optymistycznym tonie; kto wie, może pewnego dnia na naszych ulicach powstanie pomnik „Solidarności” z napisem: „Współpraca przez kryzys, bo lepiej razem niż w pojedynkę!”
Jaruzelski w pamięci społeczeństwa: kontrowersje i oceny jego prezydentury

Wojciech Jaruzelski, postać burzliwa, trudna i pełna sprzeczności, na zawsze wpisał się w historię Polski jako pierwszy i ostatni prezydent PRL. Jego wybór na to stanowisko w 1989 roku przypominał chipsy w paczce – niby na początku wszystko dobrze wygląda, ale potem nie wiadomo, na co się trafi. Z jednej strony jawił się jako bohater reform, natomiast z drugiej strony symbolizował stan wojenny. Społeczeństwo, chcąc nie chcąc, musiało zaakceptować tę absurdalną sytuację. Jaruzelski miał pełnić rolę „kompromisu” pomiędzy władzą a opozycją, jednak wielu Polaków postrzegało to jako niemały żart, zwłaszcza że zapomnieć o jego roli w wprowadzeniu stanu wojennego było niezwykle trudne. Jak się okazało, historia potrafi zaskakiwać!
Opozycja a wybór Jaruzelskiego
Kiedy doszło do wyboru prezydenta, w opozycji zapanowały mieszane uczucia. Adam Michnik oraz inni liderzy „Solidarności” nawoływali do zbudowania nowego, lepszego porozumienia, co, jak na złość, miało zapewnić Jaruzelskiemu zaplecze. Jakby tego było mało, ambasador USA, John Davies, włączył się do tej politycznej komedii, wskazując parlamentarzystom, że „bardziej opłaca się” nie głosować lub oddać głos nieważny, niż zagrażać stabilności w kraju. W ten sposób jedno z najważniejszych głosowań w historii Polski przypominało wybory miss nastolatek – wszyscy interesowali się wynikiem, ale nikt nie miał pewności, czy rzeczywiście to plebiscyt na czystość serca, czy może wyłanianie króla komedii.
Jaruzelski, obejmując urząd, jak rasowy polityk, szybko pojął, że jego mandat do rządzenia stanowił nic innego jak milczącą umowę między największymi graczami na scenie politycznej. Jako zwierzchnik Sił Zbrojnych desygnował premierów, mimo to cały czas balansował na linie, ponieważ każdy jego ruch był dokładnie analizowany zarówno przez zwolenników, jak i przeciwników. Krótko mówiąc, mieliśmy do czynienia z superprezydentem, którego panowanie można by krótko ująć jako „bądźcze z Piotrusiem Panem, nie dokładajcie mi do pieca!”.
Chociaż jego prezydentura miała być odzwierciedleniem stabilizacji, niezwykle szybko ujawniło się, że stanowiła raczej marną próbę wprowadzenia chaosu w inne realia. Jaruzelski zniknął z polityki niespodziewanie szybko, jednak pozostawił po sobie nie tylko zmiany w konstytucji, ale także niesmak oraz pytania, które do dziś frapują Polaków. Poniżej przedstawiamy kilka najważniejszych kwestii związanych z jego prezydenturą:
Wprowadzenie stanu wojennego w 1981 roku jako sposób na utrzymanie władzy.
Reforma w 1989 roku, która miała na celu zapewnienie stabilności politycznej.
Milcząca umowa z liderami opozycji, która umożliwiła mu pełnienie roli prezydenta.
Rola w kształtowaniu nowego porządku politycznego w Polsce po 1989 roku.
„Jak to się stało, że zdaliśmy się na człowieka, który wprowadził stan wojenny?” – zastanawiają się niektórzy. Swoje przygody w roli prezydenta zakończył w obliczu Lecha Wałęsy, który objął stery w III RP. W ten sposób przeszłość i przyszłość spotkały się w dramatycznym finale, który z pewnością będzie tematem dyskusji na niejednej politycznej biesiadzie przez długie lata!
Źródła:
- https://dzieje.pl/aktualnosci/30-lat-temu-wojciech-jaruzelski-zostal-wybrany-na-prezydenta-prl
- https://ipn.gov.pl/pl/dla-mediow/komunikaty/168050,Wojciech-Jaruzelski-pierwszy-i-ostatni-prezydent-Polskiej-Rzeczpospolitej-Ludowe.html
- https://www.rp.pl/plus-minus/art40833931-nie-chciany-prezydent
- https://wiadomosci.onet.pl/kraj/pierwszy-i-ostatni-prezydent-prl-u-wygral-jednym-glosem-zart-historii/7qlz74f
- https://historia.interia.pl/prl/news-macie-pakt-z-diablem-jak-general-jaruzelski-zostal-prezydent,nId,1106699
Pytania i odpowiedzi
Jakie były okoliczności wyboru Wojciecha Jaruzelskiego na prezydenta PRL?
Wybór Jaruzelskiego na prezydenta PRL odbył się w dniu 19 lipca 1989 roku, w atmosferze napięcia i protestów, gdzie jego wybór zaledwie jednym głosem różnicy wskazywał na niepewność sytuacji politycznej. Był to efekt skomplikowanej operacji politycznej, w której obecność Jaruzelskiego miała być "kompromisem" między władzą a opozycją.
Jaką rolę odegrał amerykański ambasador John Davies w wyborze Jaruzelskiego?
Ambasador John Davies miał znaczący wpływ na założenia politycznego planu dotyczącego wyboru Jaruzelskiego, przekonując parlamentarzystów, aby nie głosowali na niego ani nie zgłaszali nieważnych głosów. Jego działania miały na celu uniknięcie ryzykownych konfrontacji z reżimem oraz zapewnienie stabilności w Polsce.
Co spowodowało, że Jaruzelski zyskał poparcie części opozycji?
Jaruzelski, pomimo swojej kontrowersyjnej przeszłości, był postrzegany jako gwarant stabilności w chaotycznej rzeczywistości politycznej, przez co zyskał poparcie niektórych przedstawicieli opozycji. Opozycjoniści, obawiając się pogorszenia sytuacji, woleli go wspierać, by uniknąć jeszcze gorszych skutków.
Jakie wyzwania gospodarcze napotkał Jaruzelski podczas swojej kadencji?
Podczas kadencji Jaruzelskiego Polska zmagała się z poważnymi problemami gospodarczymi, co skłoniło go do wprowadzenia reform mających na celu odbudowę zniszczonej gospodarki. Mimo trudności wielu ludzi postrzegało te zmiany jako szansę na poprawę sytuacji ekonomik, chociaż napotkały one liczne przeszkody.
Jak Jaruzelski został oceniony w kontekście swojej prezydentury?
Jaruzelski jest postacią budzącą kontrowersje, gdyż z jednej strony był uważany za bohatera reform, a z drugiej jako symbol stanu wojennego, który wprowadził w Polsce. Jego prezydentura była trudna do oceny, ponieważ pozostawiła po sobie nie tylko zmiany instytucjonalne, ale także wiele pytań dotyczących jego działań i wpływu na przyszłość kraju.










